samochod - Czy używane samochody podrożeją?

W ostatnim czasie Senat RP przyjął projekt Ustawy, normującej zasady obrotu samochodami, wprowadzając kary do 1000 zł za nieprzejerestrowanie samochodu przez nabywcę w ciągu 30 dni od daty kupna.

Przepis ten obowiązuje teoretycznie i teraz, jednak nieprzestrzeganie tegoż nie jest zagrożone żadnymi karami. Wprawdzie za poprzedniego ustroju kara była wyższa (do równowartości obecnych 3000 zł), ale nikt tego nie egzekwował. Prowadziło to do patologicznych sytuacji, kiedy właściciel sprzedanego pojazdu np. przed rokiem, był ścigany przez organa Państwa za zdarzenia, które spowodował nieuczciwy nabywca, jeżdżący „na dokumentach” sprzedawcy. Szczytem kompromitacji Państwa był przypadek, w którym były właściciel, mimo zgłoszonego do odpowiedniego urzędu faktu sprzedaży samochodu, był ciągany do zapłaty zagranicznych mandatów na kwotę ok. 15000 zł przez to, że w dowodzie rejestracyjnym nadal figurowały jego dane.

Ale dlaczegóżby używane auta miały podrożeć? Przecież to proste i logiczne. Co najmniej 90% aut, kupowanych przez nas z komisu/od handlarza, ma dokumenty poprzedniego właściciela, nierzadko obcokrajowca. Konia z rzędem temu kto uwierzy, że handlarz koszt rejestracji i ubezpieczenia weźmie na siebie. Na pewno te kwoty przerzuci na nabywcę. Ergo – auta podrożeją.

Kolejną sprawą, uprzykrzającą nam życie, będzie zwiększenie kolejek w wydziałach, zajmujących się rejestracją pojazdów. Nietrudno sobie wyobrazić te rzesze handlarzy z plikami dokumentów, niezbędnych do rejestracji 20-30, a może i większej liczby aut.

Czy zatem ten projekt jest zły? W mojej opinii dobry. Ukróci bowiem możliwości chachmęcenia, a wcześniejszym właścicielom aut wstawianych do komisów zapewni spokojny sen.

Włodek Pawłowski