smieci bialoleka - Kamil Chmielewski: Zmieńmy to, zanim będzie za późno

Wszystko na to wskazuje, że drastyczne, nowe stawki za odbiór odpadów komunalnych w stolicy będą obowiązywać od lutego 2020 roku. Kamil Chmielewski, publicysta oraz redaktor naczelny Gazety Białołęckiej za pośrednictwem naszego portalu, apeluje do rządzących o zmianę nowelizacji przepisów, zanim będzie za późno.

Wszystko na to wskazuje, że na najbliższej Sesji Rady m. st. Warszawy, która odbędzie się 28 listopada 2019 roku, miejscy radni zdecydują o systemie opłat za śmieci. O głos w tej sprawie poprosiliśmy Kamila Chmielewskiego, publicystę oraz redaktora naczelnego Gazety Białołęckiej.

„Nie zgadzam się z tą propozycją, ponieważ jest ona niesprawiedliwa. Teraz płacimy za osobę, a po zmianach będzie trzeba płacić za metraż lokalu. Miasto w ten sposób niby chce walczyć z nieuczciwymi Warszawiakami, którzy wynajmują swoje mieszkania i zaniżają liczbę osób zamieszkujących w danym lokalu, jednak można to obejść w inny, porządny sposób.”

Kamil Chmielewski dodaje, że ma rozwiązanie, które połączy ze sobą stary i nowy sposób.

„Ten przepis jak każdy inny można obejść w normalny, cywilizowany i sprawiedliwy system. Na konferencji prasowej od władz miasta usłyszeliśmy, że nie ma takiego prawa, żeby dowiedzieć się, ile rzeczywiście zamieszkuje osób dany lokal, dlatego zaproponowano taryfę za metr kwadratowy. Zastanawiam się, dlaczego włodarze stolicy nie chcą poszukać innych rozwiązań, takich jak prześwietlić mieszkania za pomocą swoich podległych spółek miejskich? Najlepszym tego przykładem jest Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Czy MPWiK nie ma wglądu, ile dany lokal zużywa wody? Nie jestem przekonany, ale wiem jedno. Z pewnością może do tego dotrzeć i właśnie pod tym kątem powinno się naliczać stawkę za odbiór odpadów komunalnych. Przecież te widełki, które zaproponowano, są bardzo niesprawiedliwe. Według nowych zasad tyle samo zapłacą mieszkańcy kawalerki i trzypokojowego mieszkania. Czy to jest sprawiedliwe? Mam nadzieję, że ten apel dotrze do rządzących, którzy nad moją propozycją usiądą, zanim będzie za późno.”

Kamil Chmielewski