metro - Ochota bez metra. „[…] wartość gruntów i nieruchomości spada” – alarmuje radny Żbikowski

Jak słusznie zauważa radny Piotr Żbikowski, Ochota jest dzisiaj jedyną dzielnicą centralną, która nie jest objęta siecią metra. Co zrobić, by zmienić ten stan rzeczy? Radny składa interpelację. Czy podziemna kolej dotrze do ochocian?

 „W miastach posiadających metro dzielnice pozbawione dostępu do sieci pauperyzują się, a wartość gruntów i nieruchomości spada” – napisał radny w interpelacji, którą wystosował do prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Jak się okazuje, już w 2007 roku Rada Dzielnicy Ochota, w której Żbikowski był wówczas przewodniczącym, opiniowała przedłożone przez Urząd Miasta warianty przebiegu III linii metra na odcinku od Stadionu Narodowego do Dworca Zachodniego. Rada opowiedziała się za powstaniem III linii metra uwzględniającej budowę stacji przesiadkowej z I linią metra przy ul. Marszałkowskiej [w rejonie ulic Hożej i Wilczej i Hożej], kolejnej u zbiegu ul. Koszykowej, ul. Chałubińskiego oraz al. Niepodległości, następnej na pl. Narutowicza i końcowej przy Dworcu Zachodnim.

Niestety wstępne ustalenia sprzed dwunastu lat dziś nie są brane pod uwagę. Nikt nie powraca do przeprowadzonej przez radnych z Ochoty analizy, co więcej proponuje się zastąpienie metra na Ochocie koleją średnicową lub zaspokojenie potrzeb mieszkańców siecią tramwajową.

„Sieć tramwajowa w każdym dużym europejskim mieście jest uzupełnieniem sieci metra a nie alternatywą dla niej. W każdym mieście, w którym metro funkcjonuje sprawnie – istnieją co najmniej 4 linie metra, w tym bardzo często jedna o charakterze obwodowym” – czytamy w interpelacji z prośbą o informację dotyczącą projektowania przebiegu metra przez Ochotę.

JK