slub - Symbole religijne znikną z Urzędu Stanu Cywilnego na Białołęce?

W sali ślubów Urzędu Stanu Cywilnego na Białołęce wisi krzyż. Obecność symbolu religijnego w urzędzie nie odpowiada osobom, które nie chcą zawierać ślubu o charakterze religijnym, co w swojej interpelacji podnosi radna Agata Diduszko-Zyglewska. „Wszyscy petenci powinni być traktowani jednakowo, a więc powinni mieć takie same prawa, a ich wyznanie religijne powinno zgodnie z Konstytucją pozostawać ich sprawą prywatną” – stwierdza radna.

„Umieszczenie symbolu religijnego jednego wyznania w sali ślubów, w której życiową przysięgę składają sobie ludzie, którzy nie chcą korzystać z formuły religijnej, wiąże się z ograniczeniem ich swobody wyznania [lub niewyznawania żadnej religii], a co za tym idzie, powoduje dyskryminację ze względu na wyznanie [lub jego brak]” – czytamy w piśmie skierowanym do prezydenta Warszawy.

W swojej interpelacji radna zwraca uwagę na fakt, że katolicy, zgodnie z polskim prawem mogą zawierać śluby kościelne konkordatowe, „co oznacza, że ceremonii kościelnej nie trzeba powtarzać w Urzędzie Stanu Cywilnego”.  W związku z tym radna prosi o usunięcie symboli religijnych z Urzędu Stanu Cywilnego na Białołęce i prosi także o sprawdzenie, czy pozostałe stołeczne USC przestrzegają zasady neutralności religijnej.

„Wieszanie symboli katolickich w instytucji, w której biorą ślub osoby, które chcą przeżyć tę ważną chwilę w ramach świeckiej państwowej ceremonii i dlatego zdecydowały się na ślub cywilny, jest łamaniem ich praw” – argumentuje Diduszko-Zyglewska.

Pełna treść interpelacji TU.

Co na to Prezydent Trzaskowski? Czekamy na odpowiedź.

JK