szczury - Szczury w Warszawie. Radny Lasocki interweniuje

O szczurach zrobiło się głośno w ostatnim czasie za sprawą mieszkańców Warszawy publikujących na portalach społecznościowych fotografie gryzoni poruszających się blisko domostw, leniwie spacerujących po alejach parkowych czy podwórkach lub biegających po klatkach schodowych. Kontrowersyjnym hitem Internetu stało się zdjęcie szczura złapanego w mieszkaniu przy Gorlickiej w plastikowy pojemnik. Sprawie gryzoni postanowił przyjrzeć się radny Warszawy Dariusz Lasocki.

Poruszony liczbą zgłoszeń dotyczących szczurów nad Balatonem polityk złożył do prezydenta Warszawy interpelację w sprawie deratyzacji w okolicach zbiorników wodnych na Pradze-Południe. Ponadto zasugerował ustawienie tablic informacyjnych, przestrzegających przed skutkami dokarmiania ptaków.

Niestety szczury opanowują również inne dzielnice. Poza Gocławiem o gryzoniach informują mieszkańcy Mokotowa. – Winni są ludzie. Starsze panie dokarmiają ptaki resztkami z obiadu. Ptaki nie zjedzą, przyjdą szczury – komentuje sprawę mieszkaniec, który wędrujące gryzonie widział wczoraj w pobliżu ul. Puławskiej, niedaleko Królikarni. Szczur biegający nocą po mieszkaniu „ujęty” został również na Ochocie. Mieszkanka bloku przy Gorlickiej złapała zwierzę w plastikowy pojemnik. Inny mieszkaniec tego samego bloku poinformował o gryzoniu spacerującym po klatce.

Co ze „szczurzym problemem” mogą zrobić mieszkańcy? Sprawy dotyczące gryzoni można zgłaszać bezpośrednio do administracji oraz na Miejski Numer Alarmowy 19115. 

JK