wiata - Trudy czekania na autobus

Codziennie setki tysięcy warszawiaków przemieszczają się po całym mieście autobusami i tramwajami. Bez względu na panujące warunki pogodowe pasażerowie komunikacji miejskiej korzystają z wiat przystankowych. W miesiącach ciepłych osłaniają się pod nimi przed słońcem, w czasie słoty i zimowych miesięcy, chronią się przed opadami i porywami wiatru. Niestety, nie wszystkie konstrukcje sprzyjają oczekiwaniu na autobus bądź tramwaj. Przekonują się o tym nieustannie użytkownicy nowego modelu wiat, jaki pojawił się na Pradze-Południe.

Nowe wiaty stawiane są od kilku lat w miejsce starych konstrukcji. Za ich dostarczenie i montaż odpowiada firma AMS, której właścicielem jest Agora (wydawca np. Gazety Wyborczej, Wysokich Obcasów czy TOK FM). Wiaty te są stawiane na koszt firmy, która w umowie z miastem ma zapis, że w zamian może przez kilka lat dzierżawić przestrzeń reklamową na nich i na tym zarabiać. W gruncie rzeczy pomysł nawet niezły – miasto „za darmo” dostało przystanki.

wiata2 - Trudy czekania na autobus

Problemem jest ich konstrukcja, która doprowadza mieszkańców do białej gorączki. Zajmują one niewiele miejsca, często są w formie „podwójnego parasola”, tj. dwie podstawy wbite w ziemię, przezroczysty daszek i ścianka z przestrzenią reklamową. Niedogodności zaczynają się w okresie uciążliwych i częstych w naszym kraju zjawisk atmosferycznych. Gdy wieje, taka wiata w żaden sposób nie osłania pasażerów, gdy pada i zacina, dzieje się to samo. W zimie ciężko schronić się przed lodowatym wiatrem, w pozostałych porach roku przed deszczem. Jednak najgorsze, jak dotychczas, doświadczenie z nowymi wiatami mieli użytkownicy w lecie. Daszki wiat są z niewiadomych przyczyn przezroczyste i w efekcie rozgrzewają się na słońcu jak palnik. Pod takimi „grzejnikami” nie da się wytrzymać, bo zupełnie nie chronią przed ostrymi letnimi promieniami. Powszechne stały się sytuacje, gdy ludzie kryli się w cieniu w około przystanków (o ile taki udało się znaleźć), zamiast stać pod nimi bezpośrednio.  

received 2379464059003863 - Trudy czekania na autobus

Co bardziej złośliwi nasi sąsiedzi nazywają je nie przystankami, a nośnikami reklam, bo w obecnej formie głównie taką funkcję spełniają. I coś w tym jest.

received 2280653985364692 - Trudy czekania na autobus

Dla porównania, na ulicy Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Poligonowej i dalej też są dosyć nowe przystanki, stawiane kilka lat temu, niedługo przed rozpoczęciem programu wymiany. I to te przystanki są przez mieszkańców lubiane.

wiata dobra - Trudy czekania na autobus

Odpowiednio osłaniają od warunków atmosferycznych, nie mają reklam i są wciąż, jakby nie patrzeć, wizualnie nowoczesne. Wielka szkoda, że od początku projektu właśnie takich przystanków nie stawiano, ale teraz już za późno…

Michał Sawicki

zdj. M. Witak